
Prezesi się zmieniali, a sekretarz pozostawał ten sam. W Polskim Związku Piłki Nożnej w końcu przyszła nadzieja na zmiany. Ostoja skostniałego “betonu” – Zdzisław Kręcina, w końcu pożegnał się ze swoim stołkiem. Wszystko dzięki aferze korupcyjnej. Cała sprawa z korupcją związana była z budową nowej siedziby PZPN. Mieli w łapę dostać trzej panowie, ale dwóch wykolegował jednego, ale akurat on wszystko nagrywał i teraz świętym będzie. Prezes Lato by własną skórę uratować dał spłonąć na stosie Zdziskowi, który teraz odpoczywa sobie w Żywcu.
Po raz kolejny pojawiła się szansa by zrobić czystkę w PZPN. Rząd/minister sportu mieli szanse wyprostować pewne rzeczy. Niestety na przeszkodzi stoi Euro. Szef UEFA od razu pogroził nam palcem za pomysł wprowadzenia kuratora do związku. Wprowadzicie zewnętrzną kontrolę do związku to nie zagracie na Euro – straszą nas. Już wcześniej wspominał, że wybór nas na gospodarza Euro 2012 to wielki błąd dla polskiej piłki. A może UEFA zrobiła to celowo by nie ruszać PZPN? Chociaż pan Platini ma już pewne obawy czy nasi kibice stworzą odpowiednią oprawę na mistrzostwach. Panie prezydencie spokojnie Polacy podołają temu zadaniu. Na pewno wyrazimy swoja miłość do PZPN, śpiewając nie raz na stadionach pieśń łączącą wszystkich kibiców: PZPN, PZPN – uprawiać miłość fizyczną z PZPN.