Ostatnia kolejka była niezwykle emocjonująca. Kto nie przybył na hale przy szkole podstawowej ma czego żałować.
Oldboys Kroscienko : Drink Team 1:2 (25:23, 15:25, 8:15)
W pierwszym meczu faworyzowani do wygrania całego turnieju ekipa Drink Teamu, zmierzyła się z drużyną Oldboys Krościenko. Pierwszy set to widowisko na wysokim poziomie. Od samego początku trwała wyrównana walka punkt za punk. Mało błędów własnych, dobre przyjęcie i ataki sprawiły, że mecz się bardzo dobrze oglądało. W końcowej fazie pierwszego seta gracze z Krościenka wyszli na dwu punktowe prowadzenie którego nie oddali już do końca wygrywając seta do 23.
Zespół Drink Team wydawało się, że zlekceważył lekko rywala. Dlatego do drugiego seta wyszli bardzo zmobilizowani. Popełniali bardzo mało własnych błędów. Z kolei Oldboye zaczęli popełniać własne niewymuszone błędy. To co było skuteczne w pierwszym secie, czyli „kiwki” na 9 metr, gdzie nie było rywali, przestały przynosić skutek. Zawodnicy Drink Teamu wyciągnęli wnioski z pierwszego seta i asekurowali tyły. Z tego powodu Oldboye próbowali kiwać dokładnie w 9 metr, co niestety przestało im wychodzić i łatwo przegrali drugiego seta do 15. w tie-breaku faworyci nie zawiedli i pewnie wygrali mecz 2:1
Teme Make : Grom 1:2 (25:20, 18:25, 7:25)
W drugim meczu ekipa Gromu podejmowała czerwona latarnię turnieju – Teme Make. Mecz rozpoczął się z dużym opóźnieniem, gdyż zawodnicy Make pomylili sobie godziny rozpoczęcia meczu. Ekipa Gromu grała cały mecz w pięcio osobowym składzie, natomiast Teme Make rozpoczęło mecz w cztero osobowym składzie. Wydawało by się że drużyna grająca w tak bardzo okrojonym składzie, w dodatku nie wygrała jeszcze w tej edycji żadnego seta, nie będzie trudnym przeciwnikiem dla “gromowców”. Nic bardziej mylnego. Ambicja, wola walki po jednej stronie. Po drugiej zlekceważenie rywala, sprawiły, że pierwszego seta w tej edycji SALS wygrała ekipa Teme Make. Co bardzo ucieszyło i uskrzydliło ekipę Teme Make. do drugiego seta przystąpili oni wzmocnieni piątym, spóźnionym graczem. Wydawało się wtedy, ze powalczą oni o pierwsze zwycięstwo w turnieju. Na ich nieszczęście zawodnicy Gromu zmobilizowali się mocno i konsekwentnie budowali przewagę pewnie wygrywając do 18. Również w tie-breaku nie dali rywalom żadnych szans pewnie wygrywając.
Zryw Łapanka : Red Team 0:2 21:25, 20:25)
W ostatnim meczu zmierzyły się ekipy Red Teamu i Zrywu Łapanka. Początek pierwszego seta to dobra gra Zrywu, który konsekwentnie budował przewagę jednak w końcowej fazie pierwszego seta coś się w drużynie zacięło co skrupulatnie gracze Red Teamu wykorzystali wygrywając do 21. W drugim secie rozbici zawodnicy Zrywu nie mogli dobrze “wejść” w grę. Przez to przeciwnicy szybko osiągnęli dużą przewagę. Bardzo dobrze ekipa Red grała w tym okresie w ataku. Łapankowicze nie potrafili ani zablokować, ani podbić ataków rywali. Przy stanie 24:15 wydawało się że to koniec. Jednak kolejny Zryw próbowali zrobić gracze Łapanki. Niestety ich zryw skończył się 5 kolejnych punktach i zasłużenie przegrali drugiego seta do 20.
Zdjęcia z meczy: https://picasaweb.google.com/107845363579936945206/17052011SALS#
alt