Wykręcony

Grudzień 14, 2011

Zdzisek Kręcina

Prezesi się zmieniali, a sekretarz pozostawał ten sam. W Polskim Związku Piłki Nożnej w końcu przyszła nadzieja na zmiany. Ostoja skostniałego “betonu” – Zdzisław Kręcina, w końcu pożegnał się ze swoim stołkiem. Wszystko dzięki aferze korupcyjnej. Cała sprawa z korupcją związana była z budową nowej siedziby PZPN. Mieli w łapę dostać trzej panowie, ale dwóch wykolegował jednego, ale akurat on wszystko nagrywał i teraz świętym będzie.  Prezes Lato by własną skórę uratować dał spłonąć na stosie Zdziskowi, który teraz odpoczywa sobie w Żywcu.

Po raz kolejny pojawiła się szansa by zrobić czystkę w PZPN. Rząd/minister sportu mieli szanse wyprostować pewne rzeczy. Niestety na przeszkodzi stoi Euro. Szef UEFA od razu pogroził nam palcem za pomysł wprowadzenia kuratora do związku. Wprowadzicie zewnętrzną kontrolę do związku to nie zagracie na Euro – straszą nas. Już wcześniej wspominał, że wybór nas na gospodarza Euro 2012 to wielki błąd dla polskiej piłki. A może UEFA zrobiła to celowo by nie ruszać PZPN? Chociaż pan Platini ma już pewne obawy czy nasi kibice stworzą odpowiednią oprawę na mistrzostwach. Panie prezydencie spokojnie Polacy podołają temu zadaniu. Na pewno wyrazimy swoja miłość do PZPN, śpiewając nie raz na stadionach pieśń łączącą wszystkich kibiców: PZPN, PZPN – uprawiać miłość fizyczną z PZPN.


Rozlosowani na Euro

Grudzień 14, 2011

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Ostatnim aktem przed samymi finałami, była ceremonia losowania grup.

Jedni w Polsce mieli nadzieję by trafić do grupy śmierci. Wtedy nasi reprezentanci wznieśli by się na wyżyny swoich umiejętności i rozegrali bardzo dobre spotkania. W przypadku porażek łatwo było by zwalić winę na trudną grupę. Przecież przegrana z rywalami z światowej czołówki to nie wstyd. Inni z kolei bardzo chcieli wylosować jak najłatwiejszą grupę, by Polska jako gospodarz miała szanse z kimkolwiek wygrać. Prezent od losu otrzymali Ci drudzy. Jesteśmy w grupie A wraz z Grecją , Rosją i Czechami. O meczach z nami, marzyła każda reprezentacja, która zakwalifikowała się do finałów. Nic w tym dziwnego, skoro jesteśmy przed turniejem najniżej sklasyfikowanym zespołem. Ponadto oglądając nasze występy w meczach towarzyskich, to nie ma się czemu dziwić, że wszyscy chcieli grać z Polską.
Losowanie było bardzo szczęśliwe. Lepszej grupy nikt nie mógł sobie wymarzyć. Jednak pierwsze głosy po losowaniu naszych szacownych oficjeli, przyprawiły mnie o przerażenie. Prezes Lato mówił, że to tylko z pozoru łatwa grupa. Czasem z takiej grupy trudniej wyjść niż z grupy śmierci. Wtórował mu w tym selekcjoner Smuda. Panowie przepraszam, to oznacza jedno – nie mamy kadry na mistrzostwa. Ekipa która jest pewna swych umiejętności gwizda na to z kim ma grać. A dostając najłatwiejszą możliwą grupę nie można użalać się, że ciężko z niej będzie wyjść.


SALS 17.05.2011 wyniki

Maj 18, 2011

Ostatnia kolejka była niezwykle emocjonująca. Kto nie przybył na hale przy szkole podstawowej ma czego żałować.

Oldboys Kroscienko : Drink Team 1:2 (25:23, 15:25, 8:15)

W pierwszym meczu faworyzowani do wygrania całego turnieju ekipa Drink Teamu, zmierzyła się z drużyną Oldboys Krościenko. Pierwszy set to widowisko na wysokim poziomie. Od samego początku trwała wyrównana walka punkt za punk. Mało błędów własnych, dobre przyjęcie i ataki sprawiły, że mecz się bardzo dobrze oglądało. W końcowej fazie pierwszego seta gracze z Krościenka wyszli na dwu punktowe prowadzenie którego nie oddali już do końca wygrywając seta do 23.

Zespół Drink Team wydawało się, że zlekceważył lekko rywala. Dlatego do drugiego seta wyszli bardzo zmobilizowani. Popełniali bardzo mało własnych błędów. Z kolei Oldboye zaczęli popełniać własne niewymuszone błędy. To co było skuteczne w pierwszym secie, czyli „kiwki” na 9 metr, gdzie nie było rywali, przestały przynosić skutek. Zawodnicy Drink Teamu wyciągnęli wnioski z pierwszego seta i asekurowali tyły. Z tego powodu Oldboye próbowali kiwać dokładnie w 9 metr, co niestety przestało im wychodzić i łatwo przegrali drugiego seta do 15. w tie-breaku faworyci nie zawiedli i pewnie wygrali mecz 2:1

Teme Make : Grom 1:2 (25:20, 18:25, 7:25)

W drugim meczu ekipa Gromu podejmowała czerwona latarnię turnieju – Teme Make. Mecz rozpoczął się z dużym opóźnieniem, gdyż zawodnicy Make pomylili sobie godziny rozpoczęcia meczu. Ekipa Gromu grała cały mecz w pięcio osobowym składzie, natomiast Teme Make rozpoczęło mecz w cztero osobowym składzie. Wydawało by się że drużyna grająca w tak bardzo okrojonym składzie, w dodatku nie wygrała jeszcze w tej edycji żadnego seta, nie będzie trudnym przeciwnikiem dla “gromowców”. Nic bardziej mylnego. Ambicja, wola walki po jednej stronie. Po drugiej zlekceważenie rywala, sprawiły, że pierwszego seta w tej edycji SALS wygrała ekipa Teme Make. Co bardzo ucieszyło i uskrzydliło ekipę Teme Make. do drugiego seta przystąpili oni wzmocnieni piątym, spóźnionym graczem. Wydawało się wtedy, ze powalczą oni o pierwsze zwycięstwo w turnieju. Na ich nieszczęście zawodnicy Gromu zmobilizowali się mocno i konsekwentnie budowali przewagę pewnie wygrywając do 18. Również w tie-breaku nie dali rywalom żadnych szans pewnie wygrywając.

Zryw Łapanka : Red Team 0:2 21:25, 20:25)

W ostatnim meczu zmierzyły się ekipy Red Teamu i Zrywu Łapanka. Początek pierwszego seta to dobra gra Zrywu, który konsekwentnie budował przewagę jednak w końcowej fazie pierwszego seta coś się w drużynie zacięło co skrupulatnie gracze Red Teamu wykorzystali wygrywając do 21. W drugim secie rozbici zawodnicy Zrywu nie mogli dobrze “wejść” w grę. Przez to przeciwnicy szybko osiągnęli dużą przewagę. Bardzo dobrze ekipa Red grała w tym okresie w ataku. Łapankowicze nie potrafili ani zablokować, ani podbić ataków rywali. Przy stanie 24:15 wydawało się że to koniec. Jednak kolejny Zryw próbowali zrobić gracze Łapanki. Niestety ich zryw skończył się 5 kolejnych punktach i zasłużenie przegrali drugiego seta do 20.

Zdjęcia z meczy: https://picasaweb.google.com/107845363579936945206/17052011SALS#

alt


Świetny mecz w Krakowie, Cracovia nadal w walce o utrzymanie

Maj 11, 2011

Bramki, szybkie akcje, słupki, poprzeczki, żółte i czerwone kartki. Tego wszystkiego świadkami byli wszyscy ci, którzy przybyli na stadion przy ul. Kałuży, gdzie miejscowa Cracovia pewnie pokonała w meczu przyjaźni Polonię Warszawa 3:1. Pierwsza połowa była niezwykle emocjonująca i ciekawa. Żaden z kibiców z pewnością nie żałował swojego przybycia na stadion przy ulicy Kałuży. Cracovia miała przewagę przez pierwsze 45 minut. Już w 7 minucie dwójkową akcję z prawej strony boiska przeprowadzili Bartczak z Ntibazonkizą. Ten drugi podał po ziemi przed pole karne do Trivunovicia, który w zamieszaniu strzelił z 5 metrów celnie do bramki. Przyrowski był zasłonięty i nie mógł zareagować w tej sytuacji. W 10 minucie akcję lewą stroną przeprowadził Smolarek…
czytaj dalej…


Przed meczem Cracovia Polonia

Maj 11, 2011

Obie drużyny dzieli 13 punktów na korzyść “Czarnych Koszul”. Cracovia potrzebuje punktów by walczyć o utrzymanie się w ekstraklasie. Polonia natomiast ma jeszcze nadzieję na dogonienie czołówki i grę w europejskich pucharach. Czytaj dalej…


Szczawnicka liga siatkówki 5.05.2011

Maj 6, 2011

Zryw Łapanka : Grom 2:0 (29:27, 25:19)

W pierwszym meczu obu drużyn zespół Gromu po ciężkim i zaciętym meczu wygrał 2:1. Zawodnicy Zrywu byli głodni rewanżu. Niestety już na samym starcie mieli pod górkę, ponieważ po raz kolejny przystąpili do meczu w pięcioosobowym składzie. Na początku meczu, widać było wyraźnie brak jednego ogniwa w zespole Zrywu. Dzięki temu zespół Gromu budował przez większość pierwszego seta przewagę. Przy stanie 16:22 dla Gromu, kapitan Łapanki poprosił o przerwę na żądanie. Zawodnicy wymienili kilka uwag między sobą i ze zdwojoną siłą powrócili na parkiet. Zaczęli szaleńczą pogoń za rywalami. Przy stanie 21:24 dla Gromu wydawało się, że wszystko w tym secie jest jasne. Jednak zawodnicy Zrywu po raz kolejny pokazali, że trzeba uważać na nich do samego końca. Obronili 3 piłki setowe i wygrali pierwszego seta na przewagi.

W drugim secie uskrzydleni gracze Zrywu, kontynuowali mocne uderzenie, pewnie i szybko powiększając przewagę. Rywale byli lekko przygnębieni przegraną w pierwszym secie. Do końca drugiego seta zespół Łapanki kontrolował spotkanie i ostatecznie pokonał rywali bez straty seta.

Elita : Oldboys Krościenko 2:0 (25:23, 25:14)

Pierwszy set tego spotkania był niezwykle wyrównany. Wynik przez cały czas był na skraju remisu. Jedynie na początku Olboye uzyskali nieznaczną przewagę, którą w końcówce odrobiła ekipa Elity i wygrała pierwszego seta 2 punktami. W drugim secie widać było już wyraźną przewagę Elity, która pewnie wygrała cały mecz w stosunku 2;0.

W ostatnim pojedynku wieczoru RedTeam uległ DrinkTeamowi 0:2 (16:25, 17:25)


Jarmuta wygrywa derby “Pienin”

Maj 4, 2011


JARMUTA KOLEX SZCZAWNICA – SOKOLICA KROŚCIENKO 1-0 (0-0)
Bramka dla Jarmuty:S.Michalik
Sędziował Jan Chlipała z Ochotnicy.

Jarmuta: Bobak – Adamczuk, Borucki, Mastalski, Gałuszka, Pietrzak, Kaliciecki, Hrydziuszko, W. Wiercioch, Hyła, Michalik (90 Pałka).
Sokolica: Kacwin – Adamczyk, Zając, Dyda, M. Bobak, Plewa, Chrobak, Gawęda (46 Kudas), Czubiak, Zachwieja, Jawor (70 M. Orkisz).


Sokolica Krościenko w spotkaniu derbowym z Jarmutą Szczawnica, przegrała 1:0. Spotkanie odbyło się w trudnych warunkach atmosferycznych. Podający deszcz i chłód nie sprzyjał piłkarzom oraz kibicom. Mimo złej aury kibice licznie przybyli na obiekt przy ulicy Jagiellońskiej.
Mecze pomiędzy tymi drużynami od zawsze elektryzowały kibiców, zawodników oraz działaczy. Dodatkowym smaczkiem tego pojedynku był fakt, że drużynę Jarmuty trenuje Andrzej Darlewski. Natomiast Sokolicę Krościenko jego ojciec – Ryszard. Także obydwaj panowie chcieli udowodnić kto jest lepszym trenerem.
Początek spotkania to dużo walki w środkowej strefie boiska. Obu ekipom bardziej zależało na tym by bramki nie stracić niż by ją zdobyć. W pierwszych 15 minutach warto było odnotować tylko jedną akcję. Szczepan Michalik, przeprowadził samotny rajd lewą stroną boiska. W polu karnym sprytną sztuczką techniczną minął obrońcę i podał do nadbiegającego partnera. Jednak to podanie zostało przecięte przez stopera gospodarzy. Chwilę później rzut rożny wykonywali gracze Sokolicy. W dużym zamieszaniu strzał po ziemi przy słupku świetnie złapał Jakub Bobak. W 18 minucie Grzegorz Zachwieja wykonywał rzut wolny z ok. 35 metra. Posłał piłkę nad murem w samo „okienko”. Bramkarz Jarmuty wyciągnął się jak tylko mógł i złapał piłkę nieuchronnie zmierzającą do bramki. W 28 mogło być 1:0 dla gospodarzy. Rzut wolny z prawej strony z okolic 30 metra wykonywał Krzysztof Czubiak. Podkręcił on mocno piłkę która zmierzała na tzw. Długi słupek. W zamieszaniu w polu karnym nikt piłki nie dotknął, a zdezorientowany brakarz tylko patrzył jak piłka uderza w prawy słupek jego bramki. W 30 minucie goście oddali pierwszy celny strzał. Na uderzenie z zza pola karnego zdecydował się Piotr Hrydziuszka. Pewnie piłkę złapał Kacwin. Do końca pierwszej połowy nic już ciekawszego się nie działo. Większość akcji toczyła się w środkowej strefie boiska gdzie trwała zażarta fizyczna walka.
Początek drugiej połowy to w zasadzie powtórka tego co się działo w pierwszej. Dużo walki, mniej składnych akcji. Jako pierwsi sytuacje opanowali gospodarze. W 56 minucie Czubiak dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne wprost na głowę Zachwieii. Ten będąc tyłem do bramki oddał strzał, który końcami palców sparował bramkarz Jarmuty na słupek. W 58 minucie nastąpiła kluczowa akcja dla całego spotkania. Przerwana akcja Sokolicy w środku pola. Hyła podciągnął środkiem boiska kilkanaście metrów po czym w tempo podał do nadbiegającego prawą stroną Boruckiego, ten miał już tylko przed sobą bramkarza, więc podał piłkę w lewo gdzie już przed pustą bramką czekał Szczepan Michalik, który spokojnie dołożył nogę i zdobył bramkę..
Po meczu trener Sokolicy stwierdził, że Jarmuta stworzyła sobie w całym meczu tylko jedna akcje i wygrała mecz.
Trzeba dodać, że po stracie bramki kibice gospodarzy nie mogli się ze złym wynikiem pogodzić i sędzia musiał przerwać na chwilę mecz by służby porządkowe opanowały sytuacje. Mecz udało się dokończyć. Po jego zakończeniu doszło do starć między kibicami obydwu drużyn i musiała interweniować policja.
Dzięki temu zwycięstwu Jarmuta utrzymuje jeszcze kontakt w walce o awans z zespołem Porońca. Przegrana Sokolicy sprawia, że sytuacja w Krościenku staje się dramatyczna w walce o utrzymanie.

Zdjęcia z meczu

Tabela
LP Drużyna Pkt.
1 Poroniec 39
2 Jarmuta 35
3 Lubań 32
4 Orawa 31
5 Czarni 29
6 Wierchy 27
7 Babia Góra 24
8 Orkan 23
9 Huragan 22
10 Chabówka 21
11 Wiatr 19
12 Zapora 16
13 Sokolica 14
14 Zor 10


Szczawnicka liga siatkówki

Kwiecień 20, 2011

19.04.2011 odbyły się 3 mecze w ramach “Szczawnickiej Amatorskiej Ligii Siatkówki”

Grom – Oldboys Krościenko 0:2 (17:25, 10:25)

W pierwszej rundzie Grom przegrał 2:0. Dlatego młoda ekipa była głodna rewanżu. Niestety dla nich mimo nie kompletnego składu bardziej doświadczona ekipa Oldboy Krościenko, bez większych problemów pokonała Grom. Całe spotkanie było w pełni kontrolowane przez zwycięzców.

Zryw Łapanka – Teme Make 2:0 (27:25), 25:16)
Spotkały się dwie najsłabsze drużyny tej edycji turnieju. W pierwszym spotkaniu tych drużyn górą byli zawodnicy Zrywu, którzy wygrali 2:0. Oba sety skończyły się wtedy do 22, więc można było spodziewać się wyrównanego spotkania. Dodatkowo drużyna Zrywu przystąpiła do meczu w 5 osobowym składzie. Przez większość pierwszego seta trwała wymiana punkt za punkt. Później zespól Teme Make odskoczył na kilka punktów. Przy stanie 22:17 wydawało się, że już wszystko będzie jasne i Teme Make spokojnie wygrają pierwszą partię. W tym momencie prawdziwy „zryw” wykonali zawodnicy Zryw Łapanki. Odrobili straty i wygrali na przewagi pierwszego seta. Drugi set był już tylko formalnością. Podłamana ekipa Teme Make oddała drugiego seta bez większej walki. Pozostają nadal drużyną , która nie wygrała nawet seta.

Red Team – Elita (18:25, 18:25)

W tym meczu spotkały się: młoda drużyna reprezentacji gimnazjum oraz przodująca w tabeli Elita. W pierwszym spotkaniu Elita wygrała po tie-breaku 2:1. W ekipie Red Teamu z powodu kontuzji kciuka nie mógł zagrać jeden z podstawowych zawodników. Pierwszy set był pod kontrolą faworytów, którzy konsekwentnie budowali przewagę i pewnie wygrali pierwszego seta do 18. Początek drugiego seta to koncertowa gra ekipy Red Team. Osiągnęli oni znaczną przewagę i prowadzili już 6:1. Elita poprosiła wtedy o przerwę na żądanie. Przyniosła ona oczekiwany skutek. Gra faworytów poukładała się i przystąpili do błyskawicznej pogoni. Odrobili szybko straty i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca i pewnie wygrali 2:0.

Zdjęcia

Na kolejne mecze zapraszamy 26 kwietnia od godziny 18.
Tabela(stan na 19.04.2011):
Miejsce Nazwa zespołu Il. Meczy Punkty Sety Małe punkty
1 Elita 9 17 16:5 93
2 Pieniny 8 15 14:2 146
3 Red team 10 15 12:12 6
4 Oldboys 9 14 11:8 26
5 DrinkTeam 7 13 13:2 120
6 Grom 9 11 5:15 -100
7 Zryw Łapanka 9 10 6:14 -128
8 Teme Make 9 9 0:18 -154


Specjalna relacja: Wielkie odejście Mistrza Adama

Marzec 29, 2011


26 marca 2011 roku odbył się benefis pożegnalny jednego z najwybitniejszych zawodników w historii polskiego sportu – Adama Małysza. Z tej okazji prezentujemy specjalną relację Mariusza Piątka, prosto z Zakopanego.
Benefis mistrza miał być piknikiem rodzinnym z wieloma atrakcjami. Jedną z takich atrakcji miał być nietypowy konkurs skoków. Rywalizacja nie miała polegać na tym, kto dalej skoczy, tylko…czytaj dalej


Idzie, idzie Podbeskidzie!!!

Marzec 17, 2011

W rewanżowym meczu ćwierćfinału pucharu Polski, miejscowe Podbeskidzie zremisowało z Krakowską Wisłą 2:2. W pierwszym meczu Podbeskidzie niespodziewanie wygrało w Krakowie 1:0 i dzięki czemu awansowało do kolejnej fazy rozgrywek Czytaj dalej…


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.